Mięso

Namawia do manipulowania światem

Niewielu jest wśród nas myśliwych, którzy mają okazję zjeść świeżo upolowane zwierzę. Do domów przynosimy ładnie opakowane szczątki ssaków i ptaków chowanych w ciasnych boksach, faszerowanych hormonami wzrostu oraz lekami i przed śmiercią cierpiących na wszelkie cywilizacyjne schorzenia, łącznie ze zwyrodnieniem kości, rakiem i gruźlicą.

Czy trudno żyć bez mięsa?

W sferze duchowej skłania ono do manipulowania materią, rozszerzania terytorium (co prowadzi często do działań agresywnych i wojennych). Dużo mięsa w diecie hamuje poczucie jedności ze wszechświatem. Rozwija obłudę, nietolerancję i hałaśliwą arogancję, która żąda od otoczenia nieustannego zainteresowania i wszędzie szuka wrogów.

Cóż nam więc pozostaje, jeśli nie mamy surowego, żywego mięsa z ekologicznego chowu? Jeść lub nie i obserwować swoje reakcje. Dziecko gdy jest małe dostaje mleko a gdy dorośnie jada stale pokarmy. Potrzeby żywieniowe są konsekwencja poziomu świadomości. Jeśli świetnie się czujesz po golonce popitej piwem, to nie wykreślaj jej z menu. Zacznij jeść surowe. Szukaj złotego środka i zmiany rozpoczynaj na poziomie świadomości.