Probiotyczne organizmy

Życie różnych ekosystemów, w tym ludzkiego organizmu, to współdziałanie, współpraca lub rywalizacja różnych cząstek, substancji i organizmów, różnej wielkości, często tak małych, że gołym okiem niewidocznych. Molekuły gazowe, substancje śladowe jak witaminy i minerały, bakterie czy robaki, stanowią wagowo niewielką część ciała a ilościowo mogą wielokrotnie przekraczać ilość komórek. Czy są zbędne, czy potrzebne?
Naukowcy badając ludzkie ciało, ustalili, że tych obcych mikro organizmów, np. bakterii jelitowych, dróg moczowych, skóry itd. może być w nas ok. 1-3kg a nawet więcej. Te organizmy mogą być pożyteczne lub szkodliwe dla pracy naszych narządów i całego organizmu, mogą być pomocnikami i obrońcami lub pasożytami o wrogami.

W tym dziale zwracając uwagę na obecność lub braki różnych składników tak organicznych jak i mineralnych w całym ekosystemie, analizować będę konsekwencje nadmiarów lub niedoborów oraz skutki współpracy lub walki miro-organizmów, enzymów, witamin, minerałów, metali. Proponując stosowanie różnej żywności lub dodatków do niej jako substancji odżywiających lub oczyszczających postaram się zaproponować pomoc dla naszych organizmów.

Te tematy każdego roku nabierają coraz większego znaczenia ze względu na stan środowiska, w którym żyjemy. Ziemia coraz częściej obecnie zamiast nawozów naturalnych otrzymuje sztuczne chemikalia. Przez to giną mikroorganizmy a i zgromadzić potrzebne substancje w roślinach jest niemożliwością. Ludzie jedzą taką żywność, zatrutą konserwantami, metalami ciężkimi, na dodatek manipulowaną genetycznie. To generuje dolegliwości, które leczy się też chemicznie. Zamiast zdrowieć z pomocą roślin, stosuje się chemiczne tabletki. Przy deficycie pożytecznych mikroorganizmów i składników odżywczych /często jest ich najwyżej połowa/, pojawia się coraz więcej trudnych do zdiagnozowania i leczenia dolegliwości: u roślin, zwierząt i ludzi.

Żyjemy w wieku atomowym i absolutnie wszystkie produkty, które spożywamy zawierają radionuklidy. Różnice polegają tylko na ich ilości w jednym gramie produktu. Pomagając 30lat sobie i chorym, odnalazłem różne metody łatwego i absolutnie dostępnego dla wszystkich wyprowadzania radionuklidów i metali ciężkich z organizmu.

Oto jedna z propozycji.

Kwas mlekowy to najbardziej swoista postać mikroflory w układzie pokarmowym.

Pałeczki kwasu mlekowego dysponują właściwościami oczyszczającymi przestrzenie jamy ustnej, uszu, nosogardzieli, płuc. Oczyszczeniu podlega też przewód pokarmowy, macica, wagina i drogi moczowe. Enzymy i pałeczki kwasu mlekowego rosnące na indywidualnie dobranych ziołach, dysponują dodatkowo ukierunkowanymi właściwościami stymulującymi. Jeśli żywe pałeczki i enzymy spożywa się przez 3tygodnie, 1-3x dziennie, po 50-100ml czyli ¼ – ½ szklanki, na 15min przed jedzeniem, najlepiej rano przed śniadaniem, w ciągu dnia w razie pragnienia, wieczorem przed kolacją, to praktycznie w ciągu tego czasu, w całości zostają odbudowane powierzchnie nabłonkowe żołądka i jelit.

Taki proces to podstawa dalszej regeneracji całego organizmu.

Pod wpływem enzymów nabłonek jelita cienkiego pozbywa się soli metali ciężkich: rtęci, ołowiu, talu i bizmutu. W celu ich neutralizacji i wydalenia, należy wywoływać, przy pomocy soli, częste wydzielanie wolnego enzymu – pepsyny.

Gdy utrzymujemy stężenie wolnej pepsyny w normie, dzięki ssaniu soli, to ochrona przed wchłanianiem się radionuklidów i metali ciężkich do organizmu jest zapewniona. Sole cezu i strontu dzięki enzymowi żołądkowemu – pepsynie, nie wchłaniają się do organizmu Nierozpuszczalne kompleksy pepsyny i radionuklidów „zaplątują się” we włoski nabłonka przewodu pokarmowego i z wodą lub błonnikiem możemy je wydalić. Oto dlaczego nie wolno wykluczać z pożywienia soli. Sól stymuluje w żołądku wydzielanie pepsyny. Jest to ważne nie tylko dla mieszkańców miast, w których znajdują się elektrownie atomowe lub zamieszkujących w strefach, które ucierpiały w wyniku awarii elektrowni atomowych.

Po wydarzeniach w Czarnobylu i Fukashimie, poziom radionuklidów wzrósł wszędzie.

Aby kosmki uwalniać od zaplątanych w nie brudów, codziennie rano, na czczo, warto, pić wodę, najlepiej strukturyzowaną (gotowaną, zamrożoną i roztopioną) o ujemnym potencjale ORP (poddaną działaniu wkładu turmalinowego), oraz ssać w jamie ustnej przed piciem wody, kryształek soli kamiennej, najlepiej  himalajskiej. Sól ssać także przed i po każdym jedzeniu oraz godzinę po jedzeniu. Okresowo, 2-3 dni w tygodniu, łykać przed śniadaniem, w postaci kuleczek, bez mieszania ze śliną, wytłoki ze świeżo wyciśniętych warzyw a po mieszankę kurkumy, pieprzu cayenne, czarnego i tłuszczu (śmietana, olej) (proporcja; 1:½:½:5). Codziennie jako jeden posiłek, lub dodatek do kaszy, ziemniaków, surówki, jeść, mieszając ze śliną lub jako posypkę, świeżo mielone, zmieszane razem, nasiona oleiste (1łyż siemienia lnianego, 1łyż sezamu czarnego, 1-2łyż ostropestu plamistego, ½łyż czarnuszki). Woda, wytłoki, nasiona plus skiełkowane i fermentowane  zboża (gryka, proso, owies ) lub zioła (glistnik, wrotycz, nawłoć), oraz świeżo ciśnięte soki z warzyw i zielenin z dodatkiem dobrego tłuszczu,  (masło wiejskie, olej tłoczony na zimno), a także S lub Lwitamina C., to pakiet by radionuklidy, metale ciężkie oraz pozostałe nierozpuszczalne kompleksy wydalić z organizmu. Takie działania to również sposób na dostarczenie organizmowi właściwych substancji odżywczych.

 

Każda pałeczka kwasu mlekowego, którą wprowadzamy do układu pokarmowego z fermentowanych enzymów, jest biologiczno – elektrycznym dipolem i dysponuje wysokim stopniem ruchliwości. Łatwo migruje z układu pokarmowego do śluzówki i pod śluzówkę jelit oraz z powrotem. Swoimi czułkami pałeczka kwasu mlekowego przejmuje fitonycydy z ziół i wprowadza pod śluzówkę oraz do krwi, Mając możliwość wymiany ładunków elektrycznych, neutralizuje i przejmuje metale ciężkie, nuklidy, czynniki chorobotwórcze i wyprowadza je z przewodu pokarmowego całkowicie. W ten sposób zwiększa efekt leczniczy wielu fitopreparatów o kilkaset razy. Możliwości biologiczno-elektrycznego transportu pałeczek i to zarówno dla wszystkich substancji leczniczych, wchodzących z pokarmem, jak i dla wszystkiego co należy wydalić z organizmu stawia kwas mlekowy i enzymy ziołowe na pierwszym miejscu wśród substancji pokarmowych.

 

Tworzenie enzymów (kwasów) na bazie STARTERA ,,MATKA”
z wykorzystaniem zestawów ziołowych lub pojedynczych roślin

Naczynie i ferment  (STARTER-matka) : 3 litrowy szklany słój, 1 buteleczka STARTERA 200ml.
Pożywka: 3l serwatki lub zagotowanej wody  (30°C) i szklanka najlepiej miodu awaryjnie melasy, cukru
Wypełniacz ziołowy : ½ szklanki, ok50-70g, mieszanki zaleconej do kuracji, garść świeżych ok70-90g lub suszonych ok.20-30g,pozyskanych z ogrodu.

Procedurę wytwarzania w domu enzymów ziołowych na wodzie, rozpoczynamy po wprowadzeniu do organizmu stężonych, dojrzałych, aktywnych, kultur probiotycznych wytwarzanych na serwatce. Trwa to minimum 3-6tyg. Tyle potrzebuje nasze jelito by odnowić się.
Domowe probiotyki i enzymy tworzymy z kolejnymi zestawami ziołowymi z indywidualnej karty porad i zaleceń. Okresowo do fermentowania i tworzenia enzymów ziołowych np. wiosną i latem, możemy wykorzystać młode i świeże rośliny, kwiaty, liście, korzenie a zimą suszone.
Każdy słój inicjujemy nowym STARTEREM. 

Wsypać zioła do woreczka z gazy, dołożyć kamień 350-400g(najlepszy krzemień czarny), który będzie obciążeniem dla  woreczka, a dla enzymów stanie się źródłem krzemu. Wszystko zawiązać, zawiesić na sznurku w słoju i zalać pożywką czyli słodką wodą (z miodem lub melasą albo cukrem) do ok.1cm od górnej krawędzi. Przykryć słój 2-3 warstwami gazy lub luźnym wieczkiem i pozostawić do fermentacji w ciepłym (najlepiej 27-30°C) zacienionym miejscu. Codziennie zajrzeć do słoja, zebrać z powierzchni ewentualne pianki, ucisnąć łyżką lub poruszyć za pomocą sznurka gazowy woreczek by odgazować pożywkę z ziołami. Bakterie ze startera, rozmnażając się w słodkim, wodnym środowisku, przerobią, alkaloidową, glukozydową i cukrową postać ziół i miodu w strukturę kwaśno-mleczną. Po 7-10 dniach  od zalania ziół słodką wodą i starterem, zlać przez gęstą gazę gotowe enzymy do małych buteleczek (100-200ml), na pełno, pod korek by nie było w nich powietrza i zakręcić. Przechowywać w chłodnym miejscu          .
Enzymy używamy samodzielnie lub równolegle z zaleconymi naparami ziołowymi, witaminami.
Każdy czas i wiek jest dobry by odtworzyć prawidłową florę bakteryjną w jelitach, również  ciąża.
Pić (po 25-50ml na serwatce, po 50-100ml na wodzie) min. 1x dz. a najlepiej 2-3xdz 15min przed posiłkiem.

Zależnie od potrzeb i zaleceń indywidualnych w  czasie używania ziół, enzymów, przy ukierunkowanym jedzeniu, piciu wybranych soków czy głodówkach warto obserwować pH moczu, (mierząc rano, paskami wskaźnikowymi – może być w granicach pH 5 – 8, najlepiej gdy jest ok 6 ) i korygować je sodą oczyszczoną lub octami, (np.żywym octem z grzyba Kambucha, lub naturalnym octem jabłkowym, albo innym ziołowym).
Octowe mikstury, wcierać w skórę (zawsze po umyciu ciała, po nacieraniu solą, po saunie ), pić z wodą, herbatami ziołowymi, kawą, winem, nalewkami alkoholowymi, lub w/g wskazań zielarza, przed jedzeniem.

 

Przykłady zastosowania gotowych enzymów i ich awaryjnego szybkiego pomnażania

Picie enzymów jako napojów probiotycznych to baza, ale możesz też, używać ich w kuchni do inicjowania procesów fermentacji, produktów roślinnych, zjadanych na surowo lub przeznaczonych do gotowania.
Owoce, warzywa (rozdrobnione spryskać z rozpylacza mieszając i zostawić w temperaturze  pokojowej na kilka godzin ). Zboża, kasze ( po wypłukaniu wodą zostawić mokre w naczyniu pod przykryciem i w ciemności  na 6godzin – inicjując  kiełkowanie. Po 6godz, znowu wypłukać i zostawić w naczyniu na kolejne 6godzin. Gdy pojawią się czubki kiełków, wypłukać wodą i spryskiwać co kilka godzin STARTEREM
Takie działanie w ciągu 6-12godz, uruchomi fermentację i przygotuje roślinne białka do łatwiejszego trawienia)
. Takie skiełkowane i sfermentowane produkty można od razu wypłukać i spożywać na surowo lub ugotować albo przechowywać w lodówce wiele dni, ewentualnie ususzyć i chrupać w każdej sytuacji i miejscu . Świetnie pasują do mięs, surówek i sałatek. Suszone można chrupać jak popcorn, zmielić na mąkę, upiec chleb lub zrobić pyszne ciasteczka. Więcej przepisów na potrawy z surowych, fermentowanych nasion na stronie www.lekabel.com
Objętość lub czas życia gotowych enzymów, możesz jednorazowo zwiększyć, dodając w miejsce zużytych enzymów (maksymalnie, jednorazowo ½ objętości produktu), pożywkę. (1łyżeczka miodu,  na szklankę wody, przegotowanej i schłodzonej do temperatury 30°C )                                         

zamawianie STARTERA lub enzymów:  tel.601360759